Zmajstrowałam stylizację w kolorach pomarańczy i nude. Kurtę, którą uwielbiam połączyłam z bluzką z okrągłym kołnierzem i spódnicą, której do tego czasu nie potrafiłam użyć. Buty idealnie dopasowały się do stroju. Naszyjnik z rybką i zegarek (z którym się nie rozstaję) uzupełniają look. Torebki nie ma, wybaczcie. Żadna mi nie pasowała.
Rano miałam kiepski humor. Musiałam iść do fotografa, zrobić zdjęcie do paszportu. Wymogiem jest odkrycie brwi (wytłumaczy mi ktoś po co to?). Mam długą grzywkę, więc było zabawnie. Fotograf kilka razy mi ją poprawiał, ale ona wracała na swoje miejsce. Nieco się wkurzył :D Następnie pojechałam do sklepu. Kupiłam śliczną sukienkę i spódnicę i humor mi się poprawił :D
Chcecie abyśmy z Alicją pisały pod stylizacjami co nieco o realnym życiu?
Podoba mi się. Świetny naszyjnik! I blazer też, szkoda, że nie kupiłem jak był.
OdpowiedzUsuńTak, tak, piszcie, piszcie!
OdpowiedzUsuńPosty o życiu? Jestem za, o ile nie będzie to relacja typu "Zjadłam śniadanie i poszłam do szkoły. Pierwsza była matematyka z tą grubą wredna babą, ale na szczęście potem była fajna biologia i wf..."
OdpowiedzUsuń