Dawno obie nie pisałyśmy. O ile znalazłyśmy czas na stworzenie stylizacji, to obróbka graficzna, którą zajmuję się ja, zarówno przy stylizacjach własnych i Sylwii, nie znalazła już miejsca w kalendarzu moich obowiązków. Wiedziałam, że przyjdzie taki tydzień, że nie wstawimy nic. Ale mimo to, obserwatorów przybywa, komentarzy też, z czego jesteśmy zadowolone i wdzięczne.
Od dawna planowałam zmianę na ciemnoskórą lalkę. Musiałam, oprócz karnacji, zmienić kilka detali twarzy, w końcu też w miarę dobrze wykorzystałam ten warkocz. Nie obyło się bez przeróbki, m.in gumki do włosów i paznokci.

Gdy patrzę na kolor skóry Twojej doll, na myśl przychodzi mi czekolada.
OdpowiedzUsuńA co do stylizacji, to bardzo fajne. Mi tam się podoba.
Przez Ciebie zasuwam do sklepu po czekolade huehuehue.
Lubię takie soczyste kolory jak ten pomarańcz na katance, kiedy doll ma ciemną karnację.
OdpowiedzUsuń