no pastels, no summer

Wreszcie wakacje! A wraz z wakacjami więcej czasu, reaktywacja bloga, dużo sportu i wypadów na rowerach na gofry. Moje plany wakacyjne? Przede wszystkim futbol, potem gofry, ale również dużo meczów (to nie nowość). Zamierzam spać krótko (może jednak jestem nienormalna), długo siedząc do nocy i wstając o 6 rano. Nie chcę tracić ani jednej chwili wakacji, one mają poprawić moje samopoczucie o 180 stopni. Na Stardoll wracam chwilami, ale wciąż lubię tam przebywać, w końcu wciąż jestem dzieckiem.

Plany na bloga? Sylwia ma dużo obowiązków na Podkolanówce, więc nie wymagam od niej postów tutaj. Sama planuję posty w formie zdjęć dużych rozmiarów, do tego też został dostosowany wygląd bloga. 

Zmieniam swój styl na Stardoll, doładowałam sobie tylko Stardollary, aby kupić rzeczy, które mi się podobają. Mam już zarys tego, co mam prezentować w tym miejscu. Gdyby blog się rozkręcił i zaszłaby potrzeba kupienia większej ilości ciuchów, jestem skłonna wydać pieniądze na doładowanie. Wszystko zależy jednak od mojej systematyczności i tego, czy będziecie chcieli wchodzić na bloga.

Stylizacja pastelowa, wreszcie w jakiś korzystny sposób wykorzystałam tę marynarkę, która pokochałam od jej pojawienia się w sklepie, a której nie umiałam do tej pory umieścić w swojej stylizacji. Uważam, że ładnie skomponowała się z krótką bluzką i przezroczystą spódnicą, powstałą z darmowej sukienki. Uwielbiam włosy, zostaną u mnie na pewno na dłużej, będę zmieniać jedynie kolor.




Wkrótce relacja z zakupów i plany na nowy styl mojej lalki. A tymczasem cieszcie się wakacjami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz